PFL Tampa wyniki: Cyborg wygrywa w wieku 41 lat, szóstka byłych UFC 4-2
PFL Tampa wyniki: Cris Cyborg pokonała Ketlen Vieirę w wieku 41 lat, zaliczając dziesiątą wygraną z rzędu, a sześcioro byłych zawodników UFC z tej gali skończyło wieczór z bilansem 4-2.

Cristiane Justino nie przegrała walki od 29 grudnia 2018 roku. Miała wtedy 33 lata. Ma teraz 41, wygrała dziesięć razy z rzędu w trzech organizacjach od czasu, gdy zatrzymała ją Amanda Nunes, a w sobotę w Tampie zabrała 25 minut kobiecie, która trzy miesiące temu była piąta w rankingu wagi koguciej UFC.
PFL Tampa dało Cyborg jednogłośną decyzję nad Ketlen Vieirą w Benchmark International Arena. To była pierwsza walka Vieiry od odejścia z UFC, gdzie jej ostatni zapis rankingowy w naszym archiwum rankingów plasuje ją na piątym miejscu, a gdzie doszła aż do drugiego.

Zdjęcie: Web Summit / CC BY 2.0
W środę napisałem tekst o sześciorgu zawodników z tej gali, którzy byli kiedyś w rosterze UFC, i o tym, jak nietypowe jest to, że pięcioro z nich odeszło po zwycięstwie, a nie po zwolnieniu. Oto jak poszło tej grupie.
Szóstka byłych UFC skończyła 4-2
Cristiane Justino, zwycięstwo. Jej siódma walka w UFC odbyła się w lipcu 2019. Od tamtej pory walczyła dziewięć razy, dla Bellatora, a potem PFL, i wygrała wszystkie dziewięć. Trzydzieści zwycięstw, dwie porażki i bilans 8-0 w boksie zawodowym obok tego.
Daniel Marcos, zwycięstwo. Zatrzymał Magomeda Magomedova 11 sekund po rozpoczęciu trzeciej rundy. Marcos miał 5-1 w sześciu walkach w UFC, przy czym porażka to jednogłośna decyzja z maja 2025, ma 19-1 jako zawodowiec i jest tym z tej listy, którego odejście z UFC miało dla mnie najmniej sensu.
Javid Basharat, zwycięstwo. Decyzja nad Movsarem Ibragimovem. Basharat odszedł z UFC w lutym po zwycięstwie nad Giannim Vazquezem i ma 16-2.
Dakota Bush, zwycięstwo. Decyzja nad Morquezem Forestem, w walce, którą przyjął po tym, jak Mirafzal Akhtamov wypadł z karty.
Ketlen Vieira, porażka. Pięć rund z Cyborg w wadze piórkowej, dywizję wyżej niż ta, w której była sklasyfikowana. Ma 16-6.
Taila Santos, porażka. To ten przypadek, przy którym warto się zatrzymać.
Sabrinna de Sousa ma 7-0 i właśnie pokonała zawodniczkę, która walczyła z Shevchenko
Zdjęcie: ELPOLI.pe / CC BY 3.0Sabrinna de Sousa ma 25 lat, reprezentuje Bahrajn i przed przejściem na zawodowstwo miała bilans 15-0 w amatorce. Ma teraz 7-0, a siódme zwycięstwo to decyzja nad Santos, która w UFC pokonała Roxanne Modafferi i Joanne Wood oraz dzieliła klatkę z Valentiną Shevchenko na UFC 275 w 2022 roku.
Santos ma 23-5. Wygrała swoją poprzednią walkę, w maju, z Qihui Yan. Przegrana z niepokonaną 25-latką to nie hańba, ale też nie nic: w wieku 33 lat, w dywizji, którą PFL wciąż buduje, jest to rodzaj porażki, który decyduje, czy następny kontrakt oznacza rozstawienie w turnieju, czy miejsce w walce pokazowej.
De Sousa tymczasem pokonała najbardziej utytułowaną rywalkę swojej kariery, a poza kilkuset osobami oglądającymi w sobotni wieczór nikt nie zna jej nazwiska. Zapiszcie je sobie.
Wszystko inne, w skrócie
Gadzhi Rabadanov potrzebował 22 sekund, żeby zatrzymać Tracy'ego Reedera, który nie był tym rywalem, z którym miał walczyć: Jakub Kaszuba wypadł z karty. Luke Trainer zatrzymał Rolanda Dunlapa w drugiej. Nkosi Ndebele, Natan Schulte, Gino van Steenis i Eoin Sheridan wygrali przez decyzję.
Cztery z ogłoszonych na tę galę walk wypadły i zostały zastąpione innym zestawieniem, co na bieżąco śledził nasz dziennik zmian karty. To poziom rotacji, za który UFC zostałoby zjechane, a PFL dostaje za to bardzo mało uwagi, głównie dlatego, że ogląda to znacznie mniej ludzi.
I to jest tu prawdziwy problem, a nie jest to problem sportowy. Cyborg w wieku 41 lat pokonująca zawodniczkę z pierwszej piątki wagi koguciej UFC to historia, która powinna nieść się dalej. Poszła równolegle z galą UFC, która zaczęła się 30 minut wcześniej i nakładała się na nią przez trzy godziny. Dziesięć zwycięstw z rzędu i siedem lat oraz osiem miesięcy bez porażki, a ta walka była drugą co do wielkości rzeczą w telewizji we własnym sporcie tamtego wieczoru.