Ultimate Fighting Calendar

Blog · Aktualności

Mason Jones po cichu ma 3-0 w drugim podejściu do UFC

Mason Jones zmierzy się z MarQuelem Mederosem na UFC Sacramento z trzema zwycięstwami z rzędu od powrotu do UFC, pięć lat po tym, jak jego pierwsza przygoda skończyła się bilansem 2-2 i jednym no contest.

Autor
Mate Bersenadze
Opublikowano
19 sie 2026
Czas czytania
3 min czytania
Tagi
ufc · ufc-sacramento · mason-jones · marquel-mederos

Nikt nie mówi o Masonie Jonesie, co jest dziwne, bo Walijczyk nie przegrał walki od czterech lat.

Jones (18-2, 1 NC) spotka się z MarQuelem Mederosem na karcie głównej UFC Fight Night: Hernandez vs Rodrigues w najbliższą sobotę w Sacramento, a przyjeżdża na fali, po której o zawodniku wagi lekkiej zwykle robi się głośno: czysta decyzja nad Jeremym Stephensem w Des Moines, TKO na Bolajim Okim w Paryżu we wrześniu ubiegłego roku i decyzja nad Axelem Solą w O2 w Londynie w marcu. Trzy walki, trzy zwycięstwa, w niecały rok.

Pierwsze podejście do UFC to powód, dla którego drugie czyta się jak odkupienie. Jones przyszedł w styczniu 2021 roku z bilansem 10-0, prosto po serii w Cage Warriors, w której siedem z tych dziesięciu zwycięstw to były zakończenia przed czasem. Rozdział w UFC, który potem nastąpił, był czystą fikcją o pechu: porażka na punkty w debiucie z Mikiem Davisem, no contest z Alanem Patrickiem w czerwcu 2021 roku (a kiedy październikowy rewanż upadł, zamiast niego przyszła wygrana na punkty na krótkim wyprzedzeniu nad Davidem Onamą na tej samej gali), potem porażka na punkty z Ludovitem Kleinem w lipcu 2022 roku. Dwie wygrane, dwie porażki i jeden no contest, i po wszystkim.

To, co zrobił potem, to część, którą szanuję. Z powrotem w Cage Warriors Jones wygrał cztery walki z rzędu w latach 2023-2024, kończąc przed czasem Alexandre'a Ribeiro, Yanna Liasse'a i Bryce'a Logana oraz wygrywając na punkty z Michaelem Paganim. Zanim UFC zadzwoniło ponownie w maju 2025 roku, odbudował się dokładnie do tego, czym był wcześniej: maszyny pressingu, która rzuca 5,98 celnego ciosu na minutę (workrate z samego szczytu dywizji) i dokłada do tego 3,48 próby obalenia na 15 minut.

Walka ze Stephensem uczyniła to oficjalnym, zakończenie z Okim uczyniło to głośnym, a walka z Solą zrobiła z tego passę. "The Dragon" ma 31 lat, jest niepokonany od 2022 roku i w tym okresie ma 7-0 w obu organizacjach łącznie.

Mederos będzie miał coś do powiedzenia w sprawie tej ciszy. 29-latek ma bilans 11-1-1 i nigdy nie przegrał w UFC: decyzje nad Landonem Quinonesem, Austinem Hubbardem i Markiem Choinskim, a potem remis większościowy z Chrisem Padillą w kwietniu, który postawił pierwszą skazę na jego rekordzie od 2021 roku. W ramach uroczej matchmakerskiej ciekawostki Padilla jest na tej samej karcie w Sacramento i zmierzy się z Nasratem Haqparastem w prelimach. Niech pokona Jonesa, a Mederos odziedziczy dokładnie tę energię "dlaczego nikt o nim nie mówi", którą ten artykuł poświęca Walijczykowi.

Jones vs Mederos zajmuje czwarte miejsce na karcie głównej w Golden 1 Center w sobotę 22 sierpnia, poniżej walki wieczoru Anthony Hernandez vs Gregory Rodrigues. Opcje transmisji dla Twojego kraju znajdziesz na stronie jak oglądać.