Edson Barboza w wieku 40 lat: cztery porażki z rzędu, dwa KO w osiem miesięcy
Edson Barboza po UFC 330: 33 walki w UFC, cztery porażki z rzędu, 1855 przyjętych znaczących uderzeń i dziewięć powaleń przed pojedynkiem z Estebanem Ribovicsem.
W sobotni wieczór w Filadelfii Esteban Ribovics otworzył kartę główną gali UFC 330, zatrzymując Edsona Barbozę w czasie 1:32 drugiej rundy. Herb Dean przerwał walkę. Barboza miał 40 lat i sześć miesięcy, a to już drugi raz w osiem miesięcy, kiedy ktoś go znokautował.
Liczby z tej walki nie są liczbami niespodzianki z jednego szczęśliwego ciosu. Ribovics trafił 63 znaczące uderzenia przy 30 Barbozy, w tym 41 w głowę przy 13 Barbozy. Pierwsza runda to już było 41 do 24. Druga runda przed przerwaniem: 22 do 6.
Kariera Barbozy w UFC to teraz 33 walki i bilans 18-15 od 21 listopada 2010 roku, kiedy w debiucie znokautował Mike'a Lullo w trzeciej rundzie. Częściej wychodzili do klatki tylko Jim Miller (47), Andrei Arlovski (42), Neil Magny i Donald Cerrone (po 38), Charles Oliveira i Clay Guida (po 37) oraz dwóch innych zawodników. Tyle samo, 33, mają Demian Maia i Max Holloway. To dobra wiadomość, ale i rachunek do zapłaty.
Seria porażek, po kolei
Seria czterech przegranych, w której jest obecnie, to najdłuższa w jego karierze:
| Data | Rywal | Wynik | Wiek |
|---|---|---|---|
| 18 maja 2024 | Lerone Murphy | porażka, jednogłośna decyzja (5 rund) | 38.3 |
| 16 sierpnia 2025 | Drakkar Klose | porażka, jednogłośna decyzja | 39.5 |
| 6 grudnia 2025 | Jalin Turner | porażka, KO/TKO, runda 1, 2:24 | 39.8 |
| 15 sierpnia 2026 | Esteban Ribovics | porażka, KO/TKO, runda 2, 1:32 | 40.5 |
Wcześniej nigdy nie przegrał więcej niż trzech walk z rzędu, a kiedy ostatnio przegrał trzy (Justin Gaethje przez nokaut, Paul Felder decyzją niejednogłośną, Dan Ige decyzją niejednogłośną, od 2019 do 2020 roku), wrócił, pokonał Makwana Amirkhaniego, a potem rozprawił się z Shane'em Burgosem.
Kształt obecnej serii jest inny. Dwie z tych czterech porażek to przerwania walki przez uderzenia i oba nastąpiły po jego 39. urodzinach. W całej karierze w UFC rejestr tego, co przyjął, wygląda tak: 1855 przyjętych znaczących uderzeń, 1343 z nich w głowę, dziewięć powaleń, sześć porażek przez uderzenia, jeśli liczyć przerwanie walki przez lekarza w pojedynku z Kevinem Lee w 2018 roku.
Zdjęcie: MMAnytt / CC BY 3.0Co nasz własny rejestr mówił, że się stanie
Dziesięć dni temu opublikowaliśmy analizę 16 429 występów w UFC, która próbowała rozdzielić czynniki obwiniane za spadek formy zawodnika. Wniosek był bezlitosny: upadek przewidują wiek i liczba przyjętych powaleń. Liczba przyjętych uderzeń w karierze już nie, a przebieg w klatce prawie nic nie zmienia.
Oto krzywa wieku z tego rejestru, każdy występ w UFC od 2005 roku, który zakończył się rozstrzygnięciem:
| Wiek w dniu walki | Występy | Odsetek zwycięstw | Porażki przez KO/TKO |
|---|---|---|---|
| Poniżej 30 | 7692 | 54.5% | 12.7% |
| 30 do 33 | 5458 | 49.3% | 16.2% |
| 34 do 36 | 2259 | 42.7% | 21.4% |
| 37 do 39 | 804 | 38.9% | 23.5% |
| 40 i więcej | 264 | 33.0% | 27.7% |
W tej kolumnie nie ma żadnego wypłaszczenia. Każdy przedział jest gorszy od poprzedniego, a po 40. roku życia ponad jedna czwarta wszystkich występów kończy się nokautem zawodnika. Barboza sam dostarczył już dwa z tych 264 punktów danych.
Część dotycząca powaleń czyta się jak ostrzeżenie, które zostało napisane wcześniej. W tym samym rejestrze zawodnicy wchodzący do walki bez ani jednego przyjętego powalenia przegrywali przez nokaut w 13.9 procent przypadków. Przy pięciu lub więcej wcześniejszych powaleniach było to 25.3 procent. Zawodnicy w wieku 30 lat lub starsi, którzy zostali znokautowani w ciągu poprzedniego roku, przegrywali przez nokaut w następnej walce w 23.4 procent przypadków, a trzy lata później wskaźnik nadal był podwyższony i wynosił 19.4 procent wobec 16.0 procent u tych, którzy nigdy nie zostali zatrzymani przed czasem.
Barboza wszedł w sobotę do klatki w wieku 40 lat z dziewięcioma przyjętymi powaleniami, pięcioma porażkami przez nokaut i nokautem sprzed ośmiu miesięcy. Każdy czynnik, o którym dane mówią, że ma znaczenie, świecił się na czerwono.
Rynek to widział. Barboza zamknął się na +540 jako mediana 25 bukmacherów. Nasz model dawał Ribovicsowi 72.4 procent, co było w rzeczywistości łagodniejszą z dwóch ocen.
Ta część, która nie jest winą Barbozy
Nikt go nie zmuszał do przyjęcia tej walki i nie będę udawał, że 40-letni zawodowy pięściarz klatkowy jest bezwolnym przedmiotem. Ma 18-15 w oktagonie, dostał zapłatę za 33 takie wieczory i w styczniu 2012 roku znokautował Terry'ego Etima w trzeciej rundzie, a to więcej, niż osiąga większość karier.
Ale spójrzcie, kogo postawiono przed nim po grudniu. Ribovics ma 30 lat, bilans 5-3 w UFC i trafia 7.43 znaczącymi uderzeniami na minutę, co jest szóstym najwyższym wskaźnikiem wśród 580 zawodników wagi lekkiej w naszej tabeli statystyk kariery, gdzie średnia wynosi 2.96. To dokładnie ten profil, który według rejestru jest najgroźniejszy dla zawodnika z przeszłością Barbozy: młody, szybki i nieustający. Wcześniejszym zadaniem był Jalin Turner, mierzący 6 stóp i 3 cale finiszer, któremu wystarczyło 2:24. A przed nim Lerone Murphy przez pięć rund, w czasie gdy Murphy był niepokonany.
Zdjęcie: MMAnytt / CC BY 3.0Turner, nawiasem mówiąc, potrzebował w sobotę 39 sekund, by znokautować Kaue Fernandesa na tej samej gali. Ma 31 lat i wygląda jak odrodzony. Tak wygląda druga strona tej transakcji: federacja dostaje materiał na highlight dla wschodzącego zawodnika wagi lekkiej, a koszt zostaje zapisany w kartotece medycznej 40-latka.
W tym sporcie nie ma żadnego mechanizmu, który to wszystko waży. Nokaut kupuje zawodnikowi zawieszenie medyczne liczone w dniach, a kiedy dni się kończą, licznik wraca do zera. Nikt nie pyta, ile razy ta konkretna głowa została wyłączona ani jak niedawno. Nasze własne dane mówią, że to najbardziej prognostyczna rzecz, o jaką można zapytać.
Nie domagam się, by kogokolwiek posyłać na emeryturę wbrew jego woli. Zawodnicy mają jedną karierę i to oni są jej właścicielami. Ale proces licencyjny, który traktuje 40-latka na czterech porażkach z rzędu i z pięcioma nokautami w bilansie dokładnie tak samo jak 27-letniego debiutanta, nikogo nie chroni, a dział doboru par, który na porażkę przez nokaut odpowiada rywalem o jeszcze większym wolumenie uderzeń, też nie.
Co teraz
Barboza nie powiedział nic o zakończeniu kariery i nie ma powodu wkładać mu słów w usta. Ma kontrakt, jest magnesem na widownię w Brazylii, a UFC nigdy nie miało kłopotu ze znalezieniem zawodnika wagi lekkiej, który chce mieć nazwisko Barbozy w swoim bilansie.
Następnym razem, kiedy to się stanie, nikt nie będzie mógł powiedzieć, że liczb nie było.