Ultimate Fighting Calendar

Blog · Podsumowania

Wyniki RIZIN 54: Sato sprawia niespodziankę z Patchym Mixem, Akimoto pokonuje Koike

Wyniki RIZIN 54 z Tokio: Shoko Sato funduje Patchy'emu Mixowi czwartą porażkę z rzędu, a 20-letni Kyoma Akimoto wypunktowuje Klebera Koike Erbsta w walce wieczoru.

Autor
Mate Bersenadze
Opublikowano
11 sie 2026
Czas czytania
4 min czytania
Tagi
rizin · rizin-54 · shoko-sato · patchy-mix · kyoma-akimoto · kleber-koike-erbst · betting-odds
Kleber Koike Erbst

Osiem zakończeń przed czasem w dziesięciu walkach, 20-latek czyszczący dywizję piórkową legenda po legendzie oraz wynik co-main eventu, który powinien zaniepokoić każdego, kto wciąż nazywa Patchy'ego Mixa zawodnikiem z pierwszej dziesiątki wagi koguciej. RIZIN 54 w Toyota Arena Tokyo był bardzo udanym wtorkowym popołudniem przemocy, a dwie walki z samej góry karty obie doszły do decyzji i mimo to powiedziały nam więcej niż osiem nokautów i duszeń poniżej.

Kleber Koike Erbst

Zdjęcie: Roger Gor / CC BY 3.0

W walce wieczoru Kyoma Akimoto wypunktował Klebera Koike Erbsta przez trzy rundy, jednogłośne karty punktowe, żadnych dramatów przy stoliku sędziowskim. W mojej zapowiedzi typowałem Akimoto przez TKO w drugiej rundzie, więc pół punktu: właściwy zwycięzca, złe zakończenie. Koike zrobił to, co Koike robi zawsze, przez piętnaście minut polował na scramble i na szyję, a Akimoto po prostu odmawiał obecności w pokoju, gdy pułapka się zamykała. To już sześć zwycięstw z rzędu człowieka urodzonego w marcu 2006 roku. Jego rekord to 13-1. W marcu pokonał Patchy'ego Mixa ciosami i soccer kickami, a teraz odebrał czyste zwycięstwo na punkty weteranowi 46 walk z 36 wygranymi. RIZIN nie ma już w wadze piórkowej nikogo, kto by go w oczywisty sposób pokonał, a nie mówię tego lekko o zawodniku, który nie może legalnie wypożyczyć samochodu w kraju, w którym w ten weekend odbywa się UFC 330.

Koike spada na 36-10-1 i w samej porażce nie ma żadnego wstydu. Problemem jest schemat: przegrał już trzy z ostatnich pięciu, a dwa zwycięstwa w tym okresie przyszły na kartach punktowych z Vugarem Karamovem i Chihiro Suzukim. Groźba poddania wciąż jest realna, nikt na tej gali nie łapał za szyję tak, jak potrafi Koike, ale walki, w których rywale po prostu na niego idą i przebijają go liczbą trafień, zaczynają się kumulować.

Przejdźmy do reszty gali:

  • Shoko Sato pokonał Patchy'ego Mixa, a rynek to przewidział. Sato wygrał jednogłośną decyzją z Mixem w walce, którą nasz tracker kursów wyceniał na -313 dla Mixa, gdy w poniedziałek pisałem zapowiedź. Do momentu wyjścia do klatki konsensus zjechał do -165, a Sato zszedł z +225 do +93. Ktoś coś wiedział, a mówiąc precyzyjniej, wszyscy powoli przyznali to samo: 38-latek w swojej 58. zawodowej walce był w klatce bardziej niezawodnym sportowcem niż były mistrz Bellatora w wadze koguciej. Typowałem Mixa przez decyzję i napisałem, że nie czuję się z tym dobrze. Słusznie. Mix przegrał już cztery walki z rzędu, Mario Bautista, Jakub Wiklacz, Kyoma Akimoto, Shoko Sato, przy czym dwie pierwsze to były wyrównane decyzje w UFC, a dwie ostatnie to walki w RIZIN, w których był faworytem, -379 przeciwko Akimoto w marcu i -165 tutaj na zamknięciu. Zawodnicy stają się lepsi, zawodnicy stają się gorsi, a czasem sport po prostu mówi ci, gdzie ktoś jest teraz, tylko wszyscy odmawiają słuchania, bo nagrania z 2023 roku były takie dobre. Sato tymczasem ma rekord 39-17-2 i wygrał cztery z pięciu. Dajcie staremu rywala z rankingu, zasłużył na to.
  • Tsuyoshi Sudario zrobił to, co powinien zrobić faworyt wyceniany powyżej -600. Sudario zatrzymał Ryo Sakaia soccer kickiem i ciosami w 4:26 pierwszej rundy. Największy faworyt karty dał najmniej zaskakujący wynik gali, a faworyci wagi ciężkiej, którzy faktycznie dowożą, to rzadszy widok, niż być powinien.
  • King Edokpolo potrzebował 47 sekund drugiej rundy. Kolano zakończyło wieczór Mikio Uedy, według naszych danych to drugie zatrzymanie japońskiego ciężkiego przez Edokpolo w ciągu dwóch lat, i RIZIN powinien przestać podsyłać mu lokalnych zawodników i dać mu Sudario. Po dzisiejszym wieczorze ta walka układa się sama.
  • Yuki Ito po cichu staje się problemem w wadze muszej. Kolana na korpus zakończyły walkę Alibeka Gadzhammatova w 3:50 drugiej rundy. Praca na korpus jako narzędzie kończenia to znak zawodnika, który planuje w rundach, nie w wymianach.
  • Prelimy były jednym wielkim highlight reelem. Koji Takeda poddał Kazumasę Majimę trójkątem z dźwignią na ramię w 4:58 pierwszej rundy. Joji Goto, underdog w okolicach +140, udusił Azizbeka Temirova w 3:41. Joe Hiramoto potrzebował 96 sekund. Naoki Tanaka wygrał w drugiej rundzie przez decyzję lekarza z Issą Hosokawą. A Kaiwen Li, kolejny underdog przy mniej więcej +140, znokautował Aratę Mizuno ciosami na 33 sekundy przed końcem pierwszej rundy. Pięć walk wstępnych, pięć zakończeń przed czasem, dwie niespodzianki. Cokolwiek RIZIN płaci swoim matchmakerom, niech zaokrągli w górę.

Szerszy obraz z Tokio jest pokoleniowy i trochę okrutny. Dwaj najbardziej utytułowani zawodnicy z importu na tej karcie, Mix i Koike, przegrali 0-2 z japońskimi rywalami o łącznym wieku 58 lat, z których jeden ma 20, a drugi 38. Ten rurociąg talentów działa już w obie strony.

Akimoto przeciwko zwycięzcy czegokolwiek w wadze piórkowej to walka do zrobienia, a jeśli RIZIN chce sprzedać stadionową galę w sylwestra, Akimoto przeciwko Mikuru Asakurze sprzedaje się sam. Co do Mixa, najłaskawszym bookingiem jest przerwa i walka na odbudowę, a on na tę łaskawość zasłużył. Cztery porażki z rzędu to fakt. Nekrologiem stanie się dopiero wtedy, gdy on sam się z tym zgodzi.

Pełne wyniki, karty punktowe tam, gdzie istnieją, oraz analizę walka po walce znajdziecie na naszej stronie gali RIZIN 54. Następna duża pozycja w kalendarzu to UFC 330 w tę sobotę i będziemy mieli o niej wiele do powiedzenia, zanim zamkną się drzwi klatki.