Ultimate Fighting Calendar

Blog · Podsumowania

Wyniki UFC 330: Makhachev zmielił Machado Garry'ego w Filadelfii

Wyniki i analiza UFC 330 z Filadelfii: Islam Makhachev trafia siedem obaleń na Ianie Machado Garrym, Mackenzie Dern przetrzymuje Gillian Robertson.

Autor
Mate Bersenadze
Opublikowano
16 sie 2026
Czas czytania
5 min czytania
Tagi
ufc · ufc-330 · islam-makhachev · ian-machado-garry · mackenzie-dern · gillian-robertson · jeremiah-wells
Islam Makhachev

Dwoje mistrzów zachowało pasy, czterech zawodników wyszło z Filadelfii ze stoma tysiącami dolarów w kieszeni, a część pay-per-view gali UFC 330 była najmniej ciekawą rzeczą w karcie. To nie tyle zarzut wobec walki wieczoru, co jej opis. Islam Makhachev zrobił Ianowi Machado Garry'emu dokładnie to, co wszyscy zapowiadali, więc dziwnie nazywać to antyklimaksem, a cała zabawa toczyła się niżej w karcie, gdzie półśredni z plusowym kursem, średni, którego nikt nie chciał, i lekki na drugim życiu na zmianę rozwalali tablicę kursów.

Islam Makhachev Zdjęcie: Время спорта / CC BY 3.0

Zacznijmy od liczby, która o wszystkim zdecydowała. Makhachev trafił 7 obaleń z 15 prób i utrzymał 12:30 czasu kontroli w 25 minutowej walce. Przed sobotą Machado Garry był obalony łącznie 6 razy w 11 występach w UFC. Shavkat Rakhmonov położył go dwa razy na dziesięć prób. Belal Muhammad przystąpił do siedmiu prób i nie trafił żadnej. Makhachev podwoił karierowy dorobek Garry'ego w jedną noc i ani przez chwilę nie wyglądał, jakby się przy tym męczył.

Sędziowie widzieli to 49-46 (Michael Bell), 49-46 (Sal D'Amato) i 48-47 (Eric Colón), i tu robi się ciekawie. Kibice punktujący walkę na żywo na publicznych kartach najczęściej mieli 48-47, przyznając Garry'emu trzecią rundę w 97 procentach i czwartą w 80 procentach. Czwarta runda to punkt sporny: Makhachev trafił 3 znaczące ciosy i utrzymał 3:05 kontroli, Garry trafił 7 z 11 i wyglądał na aktywniejszego. Dwóch z trzech sędziów nagrodziło zawodnika na górze. Cokolwiek o tym myślicie, to kryteria działające dokładnie tak, jak zostały zapisane, i warto o tym pamiętać, kiedy następnym razem ktoś usłyszy w narożniku, żeby „był aktywny z dołu".

To 17 zwycięstw z rzędu dla Makhacheva, żadnej porażki od 2015 roku i pierwsza obrona pasa wagi półśredniej, który odebrał Jackowi Della Maddalenie w listopadzie. To także jego karierowy rekord obaleń w jednej walce, powyżej 5, które zaliczył Dustinowi Poirierowi na UFC 302. Dla Garry'ego seria zwycięstw na punkty, która zaniosła go do walki o pas, trafiła na jedynego człowieka, który nie musi nikogo przepunktować.

Przejdźmy do reszty:

Mackenzie Dern jest teraz prawdziwą mistrzynią, a w piątej rundzie omal tego nie zaprzepaściła. Zebrała 10:48 kontroli, 65 znaczących ciosów i 4 obalenia przez cztery rundy, a potem została tak dokładnie przepracowana w ostatnich pięciu minutach, że 91 procent publicznych kart punktowych oddało tę rundę Gillian Robertson. Nie miało to znaczenia: 49-46, 49-46, 48-47. Pierwsza obrona pasa Dern zaliczona, ma bilans 12-5 w UFC, zrównała się z Rose Namajunas na 12 zwycięstwach w kobiecej dziesiątce wszech czasów w tej organizacji, a zrobiła to przeciwko pretendentce, która ma o cztery walki w UFC więcej niż ona.

Mackenzie Dern Zdjęcie: Canal Faixa Preta / CC BY 3.0

Robertson zasłużyła na coś więcej niż przypis. Dwadzieścia jeden walk w UFC, 14 zwycięstw, czwarte miejsce na tej samej liście wszech czasów, za Jessicą Andrade, Amandą Nunes i Valentiną Shevchenko. Przegrała cztery rundy z lepszą zawodniczką w stójce, a potem zabrała piątą mistrzyni, której nic już nie zostało. Zabookować ją z kimś z pierwszej piątki, natychmiast.

Jeremiah Wells sprawił sensację roku w UFC i zrobił to z dołu. Był obalany cztery razy, kontrolowany przez 6:20, uległ w znaczących ciosach 26 do 16, a mimo to poddał Myktybeka Orolbaia w 1:24 trzeciej rundy. Wells zamykał notowania w okolicach plus 900 na kursie konsensusu. Ma 6-2 w organizacji i wygrał dwie walki z rzędu po długiej przerwie od klatki, a zrobił to w pierwszej walce wieczoru, o czym nikt, kto włączył transmisję o 21:00, nigdy się nie dowie.

Dustin Stoltzfus miał 4-7 w UFC i przegrał dwie walki z rzędu. Poddał Mansura Abdul-Malika w drugiej rundzie, trafiając 43 znaczące ciosy i 2 obalenia na zawodniku, którego rynek wyceniał na około minus 700. To już trzeci raz, kiedy Stoltzfusa spisano na straty, i trzeci raz, kiedy odpowiedział finishem. Waga średnia jest cienka. Dajcie mu kogoś z rankingu.

Jalin Turner potrzebował 39 sekund. Nokdaun i 9 znaczących ciosów, i Kaue Fernandes był skończony. To dwa nokauty w pierwszej rundzie z rzędu dla Turnera po bilansie 1-3 w latach 2023 i 2024, i oba przyszły przeciwko rywalom, którzy mieli być kolejnym wielkim nazwiskiem. Odebrał swój bonus Performance i wyszedł.

Esteban Ribovics trafił 63 znaczące ciosy na Edsonie Barbozie w niecałe siedem minut. Przerwanie przyszło w 1:32 drugiej rundy. Barboza jest teraz na serii czterech porażek, jego ostatnie zwycięstwo to październik 2023 roku, a stoczył 33 walki w UFC. Nie ma takiej wersji tej historii, w której organizacja powinna go bookować z 27 latkiem mającym w sobie 126 prób ciosów.

Neil Magny wygrał swoją 25. walkę w UFC i zrobił to przez nokaut w drugiej rundzie z Ramizem Brahimajem, w swoim 38. występie. Pisaliśmy w zeszłym tygodniu, że otwiera gale, których nikt nie ogląda, i trzyma rekord, którego nikt mu nie odbierze. Otworzył tę galę i przedłużył rekord.

Chidi Njokuani pokonał i liczby, i wrażenie z oglądania. Wygrał z Joelem Álvarezem 30-27, 30-27, 29-28 z kursem w okolicach plus 270, a publiczne karty poparły sędziów stosunkiem 21 z 24 punktujących po jego stronie. Álvarez był typowany niemal wszędzie.

Tresean Gore nad Vicente Luque, 30-27, 30-27, 29-28. Gore ma teraz za sobą 8 walk w UFC i zwycięstwo na punkty nad weteranem 26 pojedynków. Luque był w zbyt wielu wojnach, żeby brać takie walki, i wolałbym zobaczyć go zestawionego niżej niż jeszcze raz z młodszym rywalem, który chce się z nim mocować.

Donte Johnson znokautował Erica McConico w 98 sekund w swoim trzecim występie w UFC, a Charles Johnson poddał debiutanta Eduardo Chapolina w 1:36 trzeciej rundy, zgarniając czwartą nagrodę Performance tego wieczoru. Lucas Fernando sięgnął po pierwsze zwycięstwo w UFC przez przerwanie w trzeciej rundzie z Rafaelem Tobiasem w walce, którą rynek wyceniał odwrotnie.

Cztery nagrody Performance of the Night i żadnej Fight of the Night, co jest sposobem organizacji na powiedzenie, że gala miała finishe, ale nie miała pięciorundowych wojen. Pełna historia bonusów jest tutaj, a pieniądze rozpisane są tutaj.

Co więc robi teraz Makhachev? Jest mistrzem wagi półśredniej, wyczyścił wagę lekką i właśnie pokonał najlepszego zawodnika w stójce, jakiego można było mu postawić naprzeciw, ani razu nie musząc z nim wymieniać ciosów. Ciekawym pytaniem nie jest to, kto następny w 170 funtach. Chodzi o to, czy ktokolwiek w którejkolwiek z tych dwóch kategorii zdoła zmusić go do walki w stójce.